Home Telefon

Krwawy świt w Parośli jako początek ludobójstwa na Wołyniu

Mija dokładnie 83 lata od tragicznych wydarzeń w kolonii Parośla I, które historycy uznają za początek masowej rzezi ludności polskiej na Wołyniu. 9 lutego 1943 roku oddziały UPA w bestialski sposób zamordowały ponad stu mieszkańców wsi, rozpoczynając czystki etniczne, które pochłonęły dziesiątki tysięcy istnień.

Pierwsza masowa zbrodnia oddziałów UPA

Rankiem 9 lutego 1943 roku do polskiej wsi Parośla I wkroczył oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii pod dowództwem Hryhorija Perehijniaka. Napastnicy podszyli się pod radziecką partyzantkę, wykorzystując ufność mieszkańców i zmuszając ich do przygotowania posiłku dla rzekomych żołnierzy.

Dramat rozegrał się pod pretekstem ochrony przed Niemcami, gdy oprawcy nakazali Polakom położyć się na podłodze i związać sobie ręce. Bezbronni ludzie zostali oszukani, wierząc, że skrępowanie uchroni ich przed ewentualną zemstą hitlerowców za pomaganie partyzantom.

Nieludzkie okrucieństwo wobec bezbronnych rodzin

Zbrodnia miała charakter niezwykle drastyczny, ponieważ napastnicy do zabijania nie użyli broni palnej, lecz narzędzi gospodarskich. Mieszkańcy byli mordowani siekierami w swoich własnych domach, a ofiarami padały całe rodziny, w tym starcy i małe dzieci.

Z masakry ocalało zaledwie kilkanaście osób, które mimo ciężkich ran zdołały przeżyć pod ciałami swoich bliskich. Relacje świadków malują obraz grozy, w którym mordercy po dokonaniu rzezi spokojnie kontynuowali ucztę w domach wypełnionych krwią ofiar.

Zaplanowana akcja eliminacji polskiej ludności

Wydarzenia w Parośli nie były przypadkowym aktem przemocy, lecz elementem szerszego planu dowództwa frakcji OUN. Historycy podkreślają, że był to początek zorganizowanego ludobójstwa, określanego przez sprawców jako akcja antytkpolska na szeroką skalę.

Fala terroru rozlewała się na kolejne powiaty Wołynia, Polesia i Małopolski Wschodniej, dążąc do całkowitego usunięcia Polaków z tych ziem. Parośla stała się tragicznym symbolem metodycznego niszczenia polskich osad, które trwało przez kolejne dwa lata.

Krwawa niedziela i apogeum wołyńskiej tragedii

Największe natężenie zbrodni przypadło na lato 1943 roku, a symbolem tego okresu stał się 11 lipca. Tego dnia zaatakowano jednocześnie blisko sto miejscowości, wybierając moment, w którym Polacy gromadzili się w kościołach na niedzielnych mszach świętych.

Skala okrucieństwa była porażająca, a w akcjach często brała udział również podburzona miejscowa ludność ukraińska. Szacuje się, że tylko jednego dnia zginęło około 10 tysięcy Polaków, co stanowiło jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w całej historii narodu.

Trwała pamięć o tysiącach ofiar rzezi

Bilans działań ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945 jest przerażający i obejmuje około 100 tysięcy ofiar. Pamięć o pomordowanych jest wciąż żywa, a Instytut Pamięci Narodowej nieustannie pracuje nad udokumentowaniem każdego tragicznego losu.

Dzięki nowoczesnym narzędziom, takim jak Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej, możemy dziś precyzyjnie lokalizować miejsca kaźni. Interaktywne mapy i archiwa pozwalają kolejnym pokoleniom poznać prawdę o wydarzeniach, które rozpoczęły się w mroźny poranek w Parośli.

Źródło: IPN Wrocław